W tej instrukcji przedstawiam wam kompletny przewodnik, jak pisać teksty SEO. Po jej przeczytaniu będziecie mogli pisać zoptymalizowane  teksty internetowe, które nie tylko zainteresują czytelników, ale również Google.

Po lekturze tego artykułu będziesz znał odpowiedzi na 2 podstawowe pytania:

  • W jaki sposób właściwie pisać w roku 2020 teksty, które będą odpowiednio sklasyfikowane i dobrze widoczne w wyszukiwarkach? Jak ważna jest jeszcze dziś praca z keywords?

  • Jaki jest najlepszy sposób, aby znaleźć się na szczycie wyników Google dla poszczególnych keywords?

Spis treści

Najważniejsze fakty w skrócie

W dzisiejszym języku pojęcie “tekst SEO” jest nieco mylące. Tekst musi być nie tylko zoptymalizowany dla wyszukiwarki, ale ostatecznie dla czytelnika i musi spełniać pewne minimalne wymagania.

Treści zoptymalizowane pod kątem Google powinny być tworzone przede wszystkim na podstawie danych. Szczególnie przydatne są tutaj badania słów kluczowych.

Teksty SEO charakteryzują się przede wszystkim ich strukturą i głębokością. Każdy temat powinien być opisywany w sposób jak najbardziej wyczerpujący.

Teksty SEO: Co przez to rozumieć?

Zasadniczo “tekst SEO” to nic innego jak zwyczajny tekst, który został zoptymalizowany pod kątem jego przyszłej obecności w wynikach Google.

Aby lepiej zrozumieć pojęcie tekstu SEO, należy najpierw przyjrzeć się temu, jak faktycznie działa Google, i dlaczego w przeszłości pewne zagęszczenia słów kluczowych (keyword density) musiały być specjalnie umieszczane w tego rodzaju tekstach.

Zanim więc przejdziemy dalej do tematu tekstów SEO, przyjrzyjmy się jak to rzeczywiście działa i jaki jest główny cel działania Google.

Na końcu artykułu pojawi się mała dygresja na temat: “Ile kosztują dobre teksty online?” Dla mnie, jako współwłaściciela agencji marketingu internetowego, jest to nie bez znaczenia, ponieważ klienci często nie doceniają wartości dobrego tekstu.

Tło: Wszystko, co musisz wiedzieć o tekstach SEO

Zanim przejdziemy do praktyki dobrych tekstów SEO, chcę wam podać kilka podstawowych informacji dotyczących kontekstu, w jakim te teksty będą działać. Jeśli chcesz pisać naprawdę dobre teksty, które trwale zajmą wysokie pozycje w Google, musisz zrozumieć trochę teorii. Więc zaczynajmy.

Co chce osiągnąć Google?

Google jest po prostu firmą, która chce zaoferować swoim użytkownikom najlepszą możliwą obsługę.

 Na przykład, jeśli ja, jako użytkownik Google, szukam informacji  o pogodzie w Monachium na następny tydzień i widzę pogodę dla Berlina, to Google oczywiście nie wykonało swojego zadania prawidłowo. Przy tego typu wyszukiwaniu dopasowanie odpowiedniego wyniku jest dość łatwe, ale z innymi pojęciami jest to znacznie trudniejsze.

W ciągu ostatnich kilku lat Google zebrał dość dużo danych, dlatego też jego algorytm staje się coraz bardziej złożony, ale i dokładniejszy. Google nie lubi prostych sztuczek SEO i zwalcza je, ponieważ naruszają one wytyczne dotyczące jakości i nie pomagają Google w osiągnięciu jego celów biznesowych.

Zawsze pamiętaj o tym jakie cele ma Google:

• Dostarczyć użytkownikowi wynik wyszukiwania, który w najpełniejszy sposób obejmuje dany temat
• Sprostanie intencjom użytkownika w 100% i dostarczenie mu dokładnie tego, czego on szuka
• Dostarczanie treści, które są poprawne pod względem treści, łatwe do odczytania i bez błędów w pisowni
• Musisz więc napisać tekst tak, aby został on oceniony przez Google jako wiarygodny!

Nasze działania, jako wydawcy i autora muszą być zatem zgodne z wytycznymi Google. Dlatego jestem również przekonany, że wysokiej jakości treści, które zadowolą użytkownika, odniosą największy sukces w dłuższej perspektywie.

Wytyczne Google Quality Rater Guidelines stanowią również doskonałą podstawę dla tych ustaleń. Zostały one zaktualizowane w lipcu 2018 roku po długim czasie i powinny być obowiązkową lekturą dla każdego, kto poważnie interesuje się tematem stron internetowych lub optymalizacją wyszukiwarek.

Ich treść jest zbyt skomplikowana i szczegółowa, aby można ją było przedstawić w tym artykule. Ostatecznie, jeśli chodzi o treść,, Google zajmuje się głównie poniższymi aspektami:

  • Przejrzystość
  • Eksperckość
  • Kompletność
  • Znaczenie (relewantność)
  • Zgodność z intencją wyszukiwania.
  • Aktualność (nie dla wszystkich wyszukiwań)

Poniższy cytat z Quality Rater Guidelines pokazuje, jaką perspektywę powinien przyjąć autor, aby wyprzedzić konkurs swoją treścią lub się od niego wyróżnić:

Think about the topic of the page. What kind of expertise is required for the page to achieve its purpose well? The standard for expertise depends on the topic of the page

Pisanie tekstów SEO: Kompletny poradnik 2020

Po tym jak ustaliliśmy podstawy teoretyczne, przyjrzyjmy się teraz, jak dobre teksty SEO mogą powstawać w praktyce. Każdy kto dokładnie zapozna się z tym przewodnikiem, szybko zrozumie, że dzisiaj, w roku 2020, do tworzenia naprawdę dobrych tekstów SEO potrzeba czegoś więcej niż tylko kilku słów kluczowych .

 W ciągu najbliższych kilku lat Google będzie w coraz większym stopniu skupiać się na jakości treści, dlatego też należy bardzo dobrze przemyśleć i wdrażać poniżej przedstawione zalecenia.

Krok #1: Strategia oparta na słowach kluczowych / strategia makro

Pierwszym krokiem w tworzeniu tekstów SEO jest zdefiniowanie ich intencji, roli jaką mają spełniać. I to najlepiej w powiązaniu z makro strategią całej strony internetowej bądź nawet firmy. Ponieważ jest to trudne do wytłumaczenia, podam ci prosty przykład:

Oczywiście, głównym celem tekstu SEO jest uzyskanie wysokiej pozycji w Google, dlatego też przyjrzymy się bliżej strategii doboru słów kluczowych. Jednak sam fakt, że nasz tekst ma wysoką pozycję, wcale jeszcze nie oznacza, że spełnia on swoje cele.

Jeśli więc chcesz osiągnąć pewne cele firmy za pomocą tekstu internetowego, powinieneś upewnić się, że treść tekst wypełnia również jakiś konkretny cel firmy.

Każda firma chce oczywiście zajmować wysokie pozycje w Google na pewne słowa kluczowe, ale przede wszystkim chce zaprezentować w tych tekstach swoje własne wartości. Dlatego też tekst SEO musi zawsze wpisywać się w ogólną strategię firmy – nie zawsze liczą się same pozycje w Google.

Po wyjaśnieniu tych punktów i przeprowadzeniu badania słów kluczowych można rozpocząć tworzenie mapy słów kluczowych dla projektu tworzenia serii artykułów.

Co to jest mapa słów kluczowych?

Mapa słów kluczowych jest zasadniczo zestawieniem w formie pliku Excel. Mapa słów kluczowych jest używana do przypisania konkretnego docelowego słowa kluczowego do każdego adresu URL lub podstrony/artykułu, dla których dana strona ma później osiągać wysokie pozycje w Google. Mapa słów kluczowych może być również wykorzystywana do monitorowania i optymalizacji procesów SEO.

Ale jak właściwie działa badanie słów kluczowych? W tym artykule chcę mówić tylko o absolutnych podstawach, w przeciwnym razie wykroczyłoby to poza zakres tego poradnika. Celem każdego badania słów kluczowych powinna być identyfikacja pewnych słów kluczowych, które użytkownicy wyszukują w Google.

Co do zasady w serwisie internetowym powinna znaleźć się osobna podstrona dla każdego ISTOTNEGO (nie z long tail) słowa kluczowego, dla którego chcemy osiągać wysokie pozycje w Google.

 

Słowa kluczowe można sprawdzać i odkrywać nowe na przykład za pomocą narzędzia  KW Finder.

Proszę, nie zrozumcie tego źle: Każda podstrona/artykuł może i powinna zawierać dziesiątki lub setki słów kluczowych – to nie jest żaden problem. Niemniej jednak, dla każdej podstrony należy zdefiniować główne słowo kluczowe, które służy do określenia strategii tej podstrony.

Oczywiście nie warto tworzyć osobnej podstrony dla każdego słowa kluczowego. Zasadą jest, że oddzielna podstrona ma sens średnio od 500 miesięcznie – ale zależy to w dużej mierze od ogólnej struktury makro lub poszczególnych silosów tematycznych, a przede wszystkim od intencji wyszukiwania. Wskazówką jest też zachowanie konkurencji – czy ona ma dla danego tematu/keywords oddzielny artykuł? Zawsze należy to sprawdzać przy planowaniu własnego artykułu!

Istnieją jeszcze pewne zaawansowane metody, aby lepiej to określić, jednak wykracza to poza zakres niniejszego poradnika.

Następnym krokiem jest podporządkowanie wszystkich synonimów lub fraz long tail temu pojedynczemu głównemu słowu kluczowemu lub tematowi – jest to operacja, nazywana w żargonie SEO, tworzeniem klastrów tematycznych.

W ten sposób będziesz mógł osiągnąć maksymalną trafność i przedstawić temat kompletnie i semantycznie poprawnie. Pamiętaj również, że w rzeczywistości, kilka różnych słów kluczowych może mieć jedną i tę samą intencję wyszukiwania.

Jako mały przykład tego, o co chodzi: Jeśli szukasz w Google “optymalizacji stron www pod wyszukiwarki” i “co to jest SEO”, masz dokładnie taki sam cel wyszukiwania, a mianowicie dowiedzieć się czegoś więcej o SEO. Oczywiście, należy pamiętać, że “SEO” jest bardzo ogólnym słowem kluczowym i dlatego nie ujawnia ono żadnych konkretnych intencji wyszukiwania.

Krok #2: Analiza i zrozumienie zamiaru wyszukiwania

Zanim zaczniemy pisać tekst, musimy zrozumieć intencję wyszukiwania naszego głównego słowa kluczowego. Intencją wyszukiwania to nic innego jak typ wyniku wyszukiwania, który użytkownik chciałby zobaczyć po wprowadzeniu słowa kluczowego w Google. W języku angielskim jest to również nazywane “User intent”.

Celem naszych treści musi być zatem zadowolenie użytkownika i udzielenie mu satysfakcjonującej odpowiedzi na pytania, które miał na myśli wpisując słowo kluczowe do Google lub innymi słowy dostarczenie mu dokładnie tego, co chce otrzymać.

Podczas badania intencji wyszukiwania, wyłaniają się praktycznie dwa różne poziomy, na których powinniśmy oprzeć ramy naszych tekstów:

  1. Rodzaj treści (długi tekst, tekst szczegółowy, itp.)
  2. Typ języka tekstu lub samej treści

Podczas analizy intencji wyszukiwania należy koniecznie odpowiedzieć również na następujące pytania:

  1. Kim właściwie jest nasz użytkownik?
  2. Jakie obawy lub zmartwienia ma użytkownik?
  3. Jaka jest motywacja użytkownika do wyszukiwania tego keyword?
  4. Jak można zadowolić użytkownika?
  5. Jakie jest kontekst wyszukiwania?
  6. Na jakim etapie podejmowania decyzji zakupowej (Customer Juorney) znajduje się obecnie użytkownik?

Najlepiej, aby autor przed przystąpieniem do pisania tekstu PISEMNIE odpowiedział sobie na powyższe 6 pytań. Ułatwi mu to wydatnie napisanie wartościowego artykułu.

Oczywiście, przez lata Google zbierał pewne dane na temat danej intencji wyszukiwania i dlatego odtwarza wyniki, które już w przeszłości zadowoliły użytkowników wpisujących dane słowo kluczowe.

Oznacza to, że jeśli nasza treść jest zbudowana podobnie do przeciętnej 10 wyników z pierwszych miejsc w rankingach dla naszego słowa kluczowego, intencja wyszukiwania powinna jest już całkiem dobrze spełniona.

Dlatego też pierwszym krokiem w określeniu intencji wyszukiwania ZAWSZE jest po prostu wprowadzenie naszego głównego słowa kluczowego do Google i przyjrzenie się bliżej 10 najlepszym wynikom.

Pierwsza strona z wynikami wyszukiwania dla słowa kluczowego “sposoby na zmarszczki” wyraźnie pokazuje, że głównym celem wyszukiwania słowa kluczowego jest informacja – tzn. sklep internetowy, w którym znajdują się tylko produkty “na zmarszczki”, będzie miał trudności z rankingiem, a praktycznie nie będzie miał na to żadnych szans, niezależnie od tego jak doskonale będzie zoptymalizowany.

Dlaczego zrozumienie mojej grupy docelowej jest tak ważne?

Istotne jest, aby zrozumieć, którzy użytkownicy rzeczywiście szukają tego słowa kluczowego i jaki poziom wiedzy posiadają. Nie ma sensu pisać bardzo technicznego artykułu, jeśli czytelnik jest absolutnym początkującym i musi najpierw nauczyć się podstaw.

Jeśli skierujesz swoją treść przykładowego tekstu do profesjonalistów, ale w rzeczywistości na Twoją stronę przyjdą kompletni nowicjusze w tej dziedzinie, będą oni rozczarowani twoim artykułem i szybko powrócą do wyszukiwania bardziej satysfakcjonującego wyniku.

Krok #3: Pierwsza analiza konkurencji

W trzecim etapie naszych przygotowań do stworzenia idealnego tekstu SEO, przyglądamy się uważnie treści naszych konkurentów i oceniamy je zadając różne pytania.

Celem tej analizy konkurencji jest ustalenie, jak dobra jest nasza konkurencja lub odnalezienie aspektów, które możemy ewentualnie poprawić w naszym późniejszym artykule.

 Po zapoznaniu się z treścią w kroku 2, przechodzimy teraz do głębszej analizy i bliżej przyglądamy się tematom.

Poniższe pytania są naszym przewodnikiem na tym etapie:

1. Jaka jest dokładnie rodzaj/format tych treści?
2. Jakie tematy poboczne są opisywane?
3. Jakie media (filmy, zdjęcia, galerie, quizy) są używane?
4. Czy są podawane jakieś źródła? Czy tekst jest napisany przez ekspertów czy zespół redakcyjny?
5. Jak dogłębnie/obszernie opisany ten temat?
6. Czy są inne schematy, na przykład wskazówki, tipy?

Po udzieleniu odpowiedzi na te pytania (w formie pisemnej!!!), wracamy do procesu badania konkurencyjnych treści i przyglądamy się, jak wiele “zaangażowania” zostało włożone w format prezentacji tych treści. Design treści odgrywa coraz ważniejszą rolę w erze Mobile First i dlatego w żadnym wypadku nie powinno być niedoceniane!

Powyższy proces analizy znany jest również jako inżynieria odwrotna (Reverse Engineering) – umiejętność, którą koniecznie powinni opanować autorzy tekstów SEO. Obserwujemy to, co znajduje się wysoko w rankingu Google i staramy się odnaleźć pewne wzorce (patterns). Na podstawie tych wzorców możemy określić, w jaki sposób musimy zaprojektować swój tekst, aby osiągnąć takie same lub nawet lepsze rezultaty.

Poniższe pytania służą jako wskazówki dla tego etapu

• Jak przyjazna dla użytkownika jest badana strona?
• Czy istnieją specjalne formaty, takie jak boxy, tabele, listingi?
• Jak wygląda strona na smartfonie?
• Jak treść jest ułożona?
• Czy są jakieś specjalne funkcje? (opcja filtrowania)
• Czy są jakieś inne cechy? (Elementy interaktywne)
• Czy istnieją elementy zaufania? (Ratingi, referencje, komentarze)

Po przyjrzeniu się pierwszej dziesiątce i zadaniu sobie powyższych pytań, powinniśmy uzyskać bardzo dokładną wiedzę o sposób podejścia i jakość naszej konkurencji, która jest podstawą do tworzenia naszej własnej strategii tworzenia artykułu.

Powinniśmy teraz już mieć stosunkowo jasny przegląd rodzaju i jakości treści naszej konkurencji i wiemy w przybliżeniu, w jaki sposób musimy ustrukturyzować nasz tekst, aby później móc znaleźć się w pierwszej dziesiątce wyników dla danego słowa kluczowego.

Krok #4: Druga analiza konkurencji

Po uzyskaniu pierwszego zarysu w kroku 3, przejdziemy teraz do słów kluczowych w sposób bardziej szczegółowy. W drugiej analizie konkurencji wskazujemy witrynę w pierwszej dziesiątce, która plasuje się wysoko w rankingu dla większości, interesujących nas organicznych słów kluczowych w Google.

Ten rodzaj badania słów kluczowych w oparciu o wyniki konkurencji to bardzo potężne narzędzie, które sprawia, że odkrywasz pewne słowa kluczowe, o których wcześniej nawet nie myślałeś.

Na tym etapie nie sposób obejść się bez płatnych narzędzi, takich jak SISTRIX czy SENUTO. Dodatkowo trzeba mieć doświadczenie w ich wykorzystaniu. Często praktyczniej jest więc poprosić agencję posiadającą już odpowiednie licencje i know how w korzystaniu z nich, aby sprawdziła wyniki konkretnych URLi artykułów konkurencyjnych i podała gotowe wyniki w postaci list fraz i ich pozycji w Google.

Po znalezieniu adresu URL, który znajduje się w górnej 50 wyników dla większości organicznych słów kluczowych, analizujemy te słowa kluczowe i możemy później użyć ich w planowaniu struktury i konkretnej treści naszego artykułu.

Po bliższym przyjrzeniu się wszystkim konkurentom, kolejnym krokiem jest stworzenie odpowiedniej kompozycji treści naszego artykułu.

Na przykład konkurent A mógł zajmować się jednym tematem pobocznym mniej szczegółowo, ale ma znacznie więcej treści niż konkurent B w innym temacie pobocznym. Naszym celem jest stworzenie idealnej syntezy z doświadczeń wszystkich konkurentów, dlatego też musimy stworzyć własną kompozycję, własną wariację na podstawie działań konkurencji.

Im doskonalsza będzie nasza kompozycja, tym dokładniejszy jej wynik i lepsze efekty. Im więcej pracy zainwestujesz w tym kroku, tym lepsze będą Twoje późniejsze wyniki.

W jaki sposób możesz wygrać z twoimi artykułami w zmaganiach z wielkimi markami i wydawcami?

Ci, którzy przeprowadzali już badania słów kluczowych i analizy konkurencji wiedzą, że niektóre wyniki wyszukiwania są zdominowane przez duże magazyny lub znane firmy z danej branży. Tacy wydawcy mają oczywiście niezbędne pieniądze i zasoby ludzkie, aby pokryć treściami wiele różnych słów kluczowych. Mają więc swoją dużą liczbę artykułów, które regularnie i intensywnie publikują.

Jedyną szansą na stanie się małym “Davidem” pokonującym stado “Goliatów” w określonych niszach tematycznych jest opisanie ich pełniej, obszerniej, staranniej i bardziej atrakcyjnie niż wszystkie te duże marki. Oczywiście dotyczy to w szczególności wyszukiwań opartych intencji poszukiwania informacji, w których użytkownik chce znaleźć informacje na temat produktu lub tematu w ogóle.

Zwłaszcza w przypadku dużych wydawców lub marek, strategia dotycząca treści nie jest zazwyczaj idealna – albo w ich tekstach brakuje ważnych aspektów SEO, albo występują braki w przygotowaniu. To jest właśnie szansa dla małych niszowych graczy.

Artykuły tego typu mają zazwyczaj problem z tym, że treść nie pokrywa w pełni intencji wyszukiwania. W tym momencie mniejsze marki lub firmy z odpowiednim know-how mają szansę na pełne zwycięstwo.

Krok #5: Identyfikacja braków w treści ("Content Gaps").

Po ustaleniu idealnej kompozycji na podstawie analizy treści  się naszych konkurentów, chcemy oczywiście upewnić się, że nasze treści są jeszcze bardziej wyczerpujące, jeszcze lepsze niż konkurencja. W tym celu dobrze jest zidentyfikować tzw. luki w treści (“Content Gaps”).

Można to zrobić na różne sposoby:

1. Badania ręczne
2. Użycie funkcji autocomplete i PAA (People Also Ask)
3. Skorzystanie z pomocy narzędzi SEO

Możliwość 1: tutaj właściwie nie trzeba niczego tłumaczyć. Przeprowadzasz research w internecie tak długo, aż odnajdziesz wszystkie istniejące treści (niekoniecznie tylko w języku polskim), o które możesz i powinieneś uzupełnić własny artykuł.

Możliwość 2: korzystanie z funkcji Autocomplete jest możliwe dzięki prostemu wyszukiwaniu w Google. Google wyświetla propozycje podobnych zapytań wyszukiwania. Podobną funkcję inspiracji spełnia box People Also Ask, będący właściwie gotową listą pytań (wraz z odpowiedziami) na pytania, które rzeczywiście ludzie zadają w powiązaniu z naszym głównym keyword. Także w tym wypadku bardzo ważne jest, aby nie ograniczać się tylko do języka polskiego. Naszym celem jest bowiem “pobicie” lokalnej, polskiej konkurencji.

W opcji 3: można ponownie użyć różnych narzędzi, takich jak wymieniany już KW Finder lub keywordtool.io. Narzędzia te wykorzystują wbudowaną funkcję autokompletacji.

Warto używać w badaniach tzw FiveWs, czyli uzupełniać główny keyword o człony

  • Who
  • What
  • Where
  • When
  • Why

Google przywiązuje bardzo dużą wagę do odpowiedzi na pytania typu W, ponieważ w oczywisty sposób pomagają one użytkownikowi w rozwiązywaniu jego problemów. Warto nawet ręcznie badać pytania typu W na różnych innych platformach, np. na znanych forach z danej branży. Tam zazwyczaj można uzyskać bardzo dokładny wgląd w grupę docelową. I oczywiście nie koncentrować się wyłącznie na języku polskim.

Krok #6: Tworzenie struktury tekstu SEO

Teraz, gdy zakończyliśmy nasze badania, możemy na tym etapie zająć się strukturą naszych treści. W tym celu wskazane jest stworzenie planu nagłówków poszczególnych sekcji artykułu.

Ten plan stanowi podstawową ramę naszego późniejszego tekstu SEO. Nagłówki powinny być budowane w logicznej kolejności. Mniej istotne części naszego głównego tematu powinny znaleźć się w dalszych częściach tekstu, ważniejsze bliżej jego początku.

Jeśli, na przykład, chodzi o poradnik dotyczący zakupu, pytania, które użytkownicy zadają sobie przed zakupem produktu, powinny znajdować się na górze tekstu. Pytania, które zwykle mają po zakupie, takie jak “Jak dbać o xy?”, powinny znajdować się na końcu tekstu.

Po zakończeniu tworzenia planu nagłówków możemy zacząć pisać tekst. Ten krok jest idealny do outsourcingu do eksperta-copywritera.

Krok #7: Końcowa optymalizacja tekstu

Po napisaniu tekstu jesteśmy oczywiście daleko od doskonałości.

Skompresuj treść!

Dla mnie jednym z najważniejszych czynników odróżniających wybitne treści od przeciętnych treści jest gęstość informacji. Ze względu na takie “zasady” jak “im dłuższa jest twoja treść, tym lepszy jest ranking”, wiele osób ma tendencję do umieszczania ekstremalnej ilości tekstu na stronie.

Ostatnim krokiem w tworzeniu mojego tekstu jest więc zawsze kompresja. Staram się powiedzieć rzeczy, które wyraziłem w 3-4 zdaniach w pierwszym drafcie,  w 1-2 zdaniach.

Nikt nie chce czytać żadnego “bla bla bla”. W Internecie ważne jest, aby przekazywać informacje w prosty sposób.

Uatrakcyjnij treść!

W tym momencie ostatecznie umieszczasz w tekście wszelkie, wcześniej zaplanowane elementy RICH CONTENT: listingi, quizy, galerie, video, zdjęcia, infografiki, quick answers, FAQs itd., itd

Krok #8: Optymalizacja snippetów i wybór właściwego tytułu

Najlepiej zoptymalizowany pod kątem SEO tekst strony internetowej jest bezużyteczny, jeśli nie zostanie odnaleziony w Google lub nie będzie w wynikach kliknięty. Dlatego ważne jest, abyśmy zwracali szczególną uwagę na tzw snippety.

Snippety to: META TITLE i META DESCRIPTION. Nie chcę w tym momencie zagłębiać się w tło techniczne, możesz przeczytać o tym w niezliczonych poradnikach SEO.

Meta-tagi (TITLE i DESCRIPTION) są elementami wyświetlanymi użytkownikowi Google na stronie wynikowej wyszukiwarki (SERP). Jeśli są one sformułowane w taki sposób, że użytkownik ma wrażenie, że ich treść zawiera odpowiedź na jego pytanie, wzrasta prawdopodobieństwo, że kliknie na nasz wynik i przyjdzie na naszą stronę.

 

Dlatego warto zastanowić się nad konstrukcją meta-tagów. Powinny one sprawić, że użytkownik “będzie chciał więcej” i zasugerować, że znajdzie najlepszą odpowiedź na swoje pytanie na naszej stronie.

Suplement: Co jeszcze powinieneś wiedzieć o tekstach SEO?

W tym dziale chciałbym jeszcze raz odpowiedzieć na wszystkie pytania dotyczące tekstów SEO, które są ciągle zadawane przez moich klientów.

Jaką rolę odgrywa długość tekstu w SEO?

Długość artykułów wyraźnie pozytywnie koreluje z ich rankingiem – badanie przeprowadzone niedawno przez Ahrefs wyraźnie to wykazało. Ale dlaczego tak jest?

Z jednej strony, jak już wspomniałem, ważnym czynnikiem rankingowych jest kompletność treści, gdyż przekłada się ona przede wszystkim na wzrost pozytywnych sygnałów od użytkowników. Im obszerniej dany temat jest opisanych i im mniej pytań pozostanie bez odpowiedzi, tym lepszy USER EXPERIENCE.

Jednocześnie, moim zdaniem, ma to związek z funkcjami w algorytmie Google. Jest on w stanie ukryć wszystkie tzw, STOP-WORDS nie będące nośnikami żadnej informacji, takie jak “i” “lub”, “to” i tak dalej. Analizuje on tylko istotne słowa kluczowe, które pomagają mu sklasyfikować tekst tematycznie.

Im dłuższy jest tekst, tym więcej takich słów kluczowych się tam automatycznie pojawia. Dlatego też długi artykuł będzie naturalnie miał znacznie większą relewantność dla słów kluczowych niż artykuł krótki.

Ile kosztują teksty SEO?

To zależy przede wszystkim od tego, w jaki sposób pozyskujesz te teksty. Zakres cen jest bardzo duży i różni się w zależności od dostawcy. Niezależnie czy kupujesz teksty czy tworzysz je wewnątrz własnej organizacji, pamiętaj, że tekst SEO, który nie jest oparty o analizę słów kluczowych i treści konkurencyjnych jest praktycznie bezwartościowy.

Tomasz Sadowski

Tomasz Sadowski

https://www.linkedin.com/in/tomaszssadowski/