Zakupy on-line – idealne rozwiązanie nie tylko w czasach epidemii

Pandemia koronawirusa wpłynęła na nasze codzienne życie społeczne i gospodarcze. Szereg ograniczeń koniecznych do powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa sprawił, że wiele rzeczy stało się trudniejszych, inne – praktycznie niemożliwe.

W nowej rzeczywistości uczymy się dopiero żyć. Z konieczności dostosowujemy się do różnych obostrzeń i utrudnień, a technologia niejednokrotnie nam w tym pomaga. Zobacz, w jaki sposób nowe rozwiązania technologiczne mogą wpłynąć na codzienne sprawunki – przedstawiamy nowoczesne aplikacje ułatwiające dokonywanie zakupów spożywczych (i nie tylko) w sposób bezpieczny, z zachowaniem surowych rygorów higeniczno-sanitarnych.

Technologia w walce z koronawirusem

Jedną z kluczowych strategii walki z koronawirusem jest dystansowanie społeczne, czyli unikanie kontaktu z innymi ludźmi, którzy mogliby być potencjalnymi nosicielami wirusa. W tym celu wprowadzono szereg regulacji prawnych, które – choć zmieniają się dynamicznie – mają poprawić bezpieczeństwo obywateli. Jednak ministerialne dekrety to nie wszystko, ponieważ dzięki szybkiemu obiegowi informacji ludzie sami zaczęli wybierać bezpieczne, bezkontaktowe rozwiązania. W ten sposób na przykład wzrosła sprzedaż e-booków, które okazały się doskonałym zamiennikiem tradycyjnych książek, po który można sięgnąć bez najmniejszego ryzyka zarażenia wirusem. To pokazuje, jak istniejące rozwiązania technologiczne pomogły zachować ciągłość sprzedaży produktów, jednocześnie gwarantując bezpieczeństwo transakcji.

Ale to nie wszystko, ponieważ nie tylko wykorzystanie wcześniejszych technologii pozwala na zachowanie sprzedaży (czy w ogóle normalnego codziennego funkcjonowania) w czasach pandemii. Pojawiają się też nowe rozwiązania technologiczne, odpowiadające na nowe potrzeby. Jednym z nich są aplikacje zakupowe.

Zakupy on-line – idealne rozwiązanie w czasach epidemii

Zakupy on-line były dostępne już od długiego czasu, ale nigdy nie cieszyły się tak dużym powodzeniem, jak ostatnio. Trudno się dziwić, mają wiele plusów, które w obecnej sytuacji jeszcze bardziej rzucają się w oczy.

Takie cechy zakupów on-line, jak możliwość złożenia zamówienia przez internet, brak tłumów znanych ze sklepów stacjonarnych, brak kolejek itp. sprawiają, że zakupy on-line stają się niezwykle bezpieczne. Nie narażamy się na kontakt z chorymi w sklepie i środkach komunikacji. Nie musimy się spieszyć z zakupami i możemy je zrealizować w dogodnym dla nas momencie. Możemy porównać ceny i promocje w różnych sklepach i wybrać najkorzystniejszą dla nas ofertę.

Z drugiej strony zakupy takie nie są idealne i mają swoje minusy. Na przykład musimy doliczyć koszty przesyłki. Na towar przyjdzie nam trochę zaczekać, a na dodatek musimy ograniczyć się do kilku sklepów lub pośredników, którzy takie zakupy umożliwiają.

Aplikacje do zakupów w sklepach spożywczych

Zakupy spożywcze on-line do tej pory nie cieszyły się zbyt dużym powodzeniem. Tu także koszty dostawy nieraz mocno zawyżały rachunek, a do tego była ona możliwa tylko w wybrane dni, przez co zakupy musiały być planowane z dużym wyprzedzeniem. Teraz jednak sytuacja się zmienia i możliwość zamawiania towarów przez internet cieszy się dużym zainteresowaniem.

Tak dużym, że opcję zakupów z dostawą realizowanych przez aplikację wprowadziły (na razie w wybranych lokalizacjach) popularne sieci Biedronka i Carrefour Express. Jak działają tego typu aplikacje? Wystarczy wybrać listę zakupów spośród dostępnych produktów. Nie ma ograniczeń co do ich ilości czy wagi. Następnie – po zrealizowaniu płatności – zakupy są dostarczane pod wskazany przez nas adres. Realizacja zakupów jest bardzo szybka, możemy się nimi cieszyć już tego samego dnia. Koszty dostawy wynoszą około 10 zł.

Krok dalej – aplikacja e-Mka

Ograniczeniem wyżej wspomnianych aplikacji jest to, że możemy robić zakupy tylko we wskazanych, dużych sieciach zagranicznych koncernów. A co z małymi, lokalnymi sklepami, które w czasach epidemii przeżywają często spore kłopoty finansowe? Im – oraz ich klientom – naprzeciw wychodzi aplikacja e-Mka. Zasady jej działania są podobne – tu też wybieramy zamówienie z dostępnych produktów. Różnica polega na tym, że swój sklep do aplikacji może dodać każdy, także właściciel osiedlowego warzywniaka.

Zamówienia są realizowane przez wybrany sklep, a po ich przygotowaniu klient dostaje powiadomienie. Odbiór jest zależny od możliwości sklepu oraz wyboru klienta – można odebrać zakupy osobiście lub wybrać opcję dostawy (jeśli sklep ją umożliwia). W obu przypadkach unikamy kolejek i minimalizujemy kontakt, przeciwdziałając rozprzestrzenianiu się epidemii.

e-Mka pozwala na zmianę funkcjonowania nie tylko klientów, ale także sprzedawców, którzy dzięki niej w prosty sposób mogą realizować zamówienia on-line bez względu na skalę swojej działalności. W ten sposób także lokalny, rodzimy i rodzinny biznes ma szansę dopasować się do nowej rzeczywistości.

Epidemia w końcu przeminie, choć nie jest pewne, czy nie będzie miała charakteru nawracającego. Wydaje się jednak, że choć warunki się zmienią, to przynajmniej część nowych nawyków już z nami zostanie. Klienci przyzwyczajeni do wygodnych zakupów za pomocą aplikacji pewnie nie zrezygnują z nich dlatego, że nie będą już one koniecznością.