Strona internetowa nie jest dziś jedynie wizytówką online, ale także doskonałym narzędziem marketingowym. Służąc pozyskiwaniu klientów, powinna plasować się na jak najwyższych pozycjach w wynikach wyszukiwania. Dotyczy to nie tylko podstawowej wersji językowej serwisu, ale także każdej kolejnej. Kiedy, w jakim zakresie i jak tłumaczyć swoją witrynę? Sprawdź, na co warto zwrócić uwagę, tworząc nowe warianty językowe strony!
Kiedy twoja strona wymaga kolejnych wersji językowych?
Wielojęzyczne strony internetowe są niezbędne, jeśli serwis z założenia ma zasięg międzynarodowy. Dotyczy to wielokulturowych organizacji czy korporacji. W przypadku mniejszych firm czy stron osobistych zwykle najpierw tworzona jest witryna w języku ojczystym, narodowym, a kolejne wersje językowe powstają wraz z rozwojem strony, np. z ekspansją firmy na kolejne rynki zagraniczne.
Warto podkreślić, że przy pełnym tłumaczeniu wszystkich treści zawartych na stronie oraz na jej podstronach kolejne wersje językowe zwykle należy traktować jak odrębne serwisy, umieszczając je w odrębnych domenach. Nie zawsze jednak jest to konieczne – dość często wykonuje się tłumaczenie wyłącznie wybranych podstron lub strony głównej. Na przykład firma rozpoczynająca działalność na obcym rynku tłumaczy jedynie podstronę „O nas”, na której zawarto najważniejsze informacje o profilu jej działalności oraz dane do kontaktu, pozostałą część witryny pozostawiając wyłącznie w języku rodzimym. Powinno to być jednak rozwiązaniem tymczasowym.
Gdzie umieszczać wersje językowe strony?
Decyzja o rozszerzeniu serwisu o kolejne wersje językowe zapadła. Co teraz? Gdzie i jak umieścić nowe warianty treści i informacji? Specjaliści stosują jedną z trzech metod rozdzielenia różnych wariantów strony:
- w odrębnej domenie;
- w subdomenie;
- w katalogu.
Żadne z rozwiązań nie jest jednoznacznie lepsze lub gorsze. Każde z nich niesie ze sobą pewne korzyści i wady z punktu widzenia pozycjonowania serwisu.
Wersja językowa w odrębnej domenie
Odrębna domena z TLD narodowym w kraju, w którym ma pozyskiwać ruch, to dobre rozwiązanie dla wyników organicznych. Przykładowo Niemcy o wiele większym zaufaniem obdarzą domenę o TLD .de niż na przykład .fr czy .pl. Podobnie działa to w innych krajach, jednak pewne nacje są szczególnie wrażliwe na narodowy charakter domen i warto o tym wiedzieć, decydując się na konkretne rozwiązania.
Doskonałym przykładem są wspomniane już Niemcy. W tym państwie obowiązują rygorystyczne prawa względem bezpieczeństwa danych. Dlatego dla Niemca domena z końcówką .de jest równoznaczna z wysokim poziomem bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu.
Wśród wad lokowania wersji językowych w domenach krajowych wymienia się głównie:
- konieczność pozyskania i utrzymania dodatkowych domen;
- problemy ze znalezieniem wolnej domeny i ich konsekwencje (np. konieczność zapłacenia dużego „odstępnego” lub posługiwania się odmienną nazwą w niektórych krajach);
- wypracowanie od podstaw pozycji w wyszukiwarce.
Zastosowanie tej metody generalnie pociąga za sobą wyższe koszty związane nie tylko z pozyskaniem i utrzymaniem dodatkowych domen, ale także z link buildingiem. Lepsze pozycje w wyszukiwarce Google.nl da link ze strony o TLD .nl niż .pl, co jest oczywiście związane z większymi inwestycjami w pozycjonowanie.
Wersja językowa w subdomenie
Wariant z użyciem subdomeny można uznać za pewien kompromis między wersją językową w odrębnej domenie a rozwiązaniem opartym na katalogu i podkatalogach, do którego jeszcze wrócimy.
Efektywność subdomen pod kątem SEO nie jest tak wysoka jak w przypadku domen. Google nie traktuje takiej strony równoważnie do domeny TLD, lecz jako nieco słabszą. Jeżeli jednak domena główna cieszy się dobrą reputacją oraz posiada długą i dobrą historię, jest w stanie przekazywać „moc” nowo utworzonym subdomenom, pomagając tym samym w ich pozycjonowaniu.
Wersja językowa umieszczona w katalogu
Zaletą umieszczenia różnych wersji językowych witryny w formie podstron w katalogu jest korzystanie przez nie z „mocy” domeny głównej i brak konieczności budowania wartości „od zera”.
Z kolei niewątpliwym minusem takiego rozwiązania będzie trudniejsze „przebicie się” domeny krajowej obcego państwa za granicą. Domena z TLD .pl nie zdobędzie tak łatwo dobrej pozycji w Google.it, jak domena z „końcówką” .it.
Jak kolejne wersje językowe serwisu wpływają na SEO?
Przy tworzeniu nowej wersji językowej strony WWW, kuszącą opcją wydaje się skorzystanie z tłumacza automatycznego. Oczywiście można to zrobić i w ten sposób w zaledwie kilka minut pozyskać bez dodatkowych kosztów gotowy tekst. Trzeba jednak zaznaczyć, że choć automatyczne tłumaczenia są coraz wyższej jakości, to jednak nadal nie dorównują tekstom przygotowanym przez człowieka.
Za solidnym, „ludzkim” tłumaczeniem przemawiają dwa argumenty:
- tłumacz automatyczny dokonuje translacji słowo do słowa, przez co większość zdań brzmi nienaturalnie, niezgodnie z frazeologią, a często i gramatyką danego języka. Użytkownik potencjalnie zainteresowany treściami w serwisie lub ofertą może się zniechęcić nieskładnym, a często przez to nie do końca zrozumiałym tłumaczeniem i po prostu opuścić stronę;
- dobra translacja wykonana przez tłumacza to tekst poprawny językowo, a przez to już sam w sobie wartościowy pod kątem SEO. Jeśli tekst ma za zadanie generowanie ruchu, musi być również zoptymalizowany – trzeba w nim umieścić frazy kluczowe cenne dla danego języka, czego również nie da się osiągnąć za pomocą automatycznego tłumaczenia.
Dlatego, jeśli chcesz posłużyć się tłumaczem, oczywiście możesz to zrobić, ale tylko po to, żeby pozyskać pewną bazę tekstową, którą następnie należy dopracować. Jakość tekstu przekłada się na widoczność w Google. W skrajnych przypadkach, kiedy przetłumaczona strona stanowi zlepek niepowiązanych ze sobą sensownie zdań czy słów, może otrzymać nawet ręczny filtr.
Czym jest hreflang i jak go stosować?
Wybór sposobu zamieszczenia wersji językowej strony, a także jej właściwe przetłumaczenie, nie kończy prac nad optymalizacją serwisu. Z punktu widzenia optymalizacji ważne jest również odpowiednie oznaczenie wariantu językowego w kodzie strony, tak żeby wyszukiwarka mogła go odpowiednio zinterpretować i wyświetlić w wynikach wyszukiwania. Google rekomenduje w tym celu stosowanie atrybutu hreflang.
Atrybut hreflang pozwala robotom Google na zorientowanie się w relacjach między stronami opracowanymi zarówno dla różnych języków, jak i lokalizacji. Jego ważną cechą jest możliwość stosowania wtedy, kiedy poszczególne wersje językowe umieszczone są w domenach TLD, ale także w subdomenach, jak i w podkatalogach.
Drugą istotną korzyścią z zastosowania hreflang jest unikanie w ten sposób tzw. duplicate content, które mogłoby wystąpić w przypadku odrębnych wersji językowych dla tego samego języka, ale dla różnych lokalizacji. Posługując się najbardziej klasycznym przykładem języka angielskiego, jeśli tworzymy osobną wersję strony dla użytkowników w Wielkiej Brytanii, Australii i USA, różnice w treści każdej ze stron są niewielkie, a wyszukiwarka mogłaby potraktować strony jako zduplikowane (ta sama zawartość umieszczona pod innymi adresami). Dzięki hreflang nie tylko podpowiadamy Google, którą wersję pokazywać w jakiej lokalizacji, ale także wskazujemy, że mimo podobieństw strony nie są duplikatami.
Jak zaimplementować hreflang?
Umieszczenie atrybutu w kodzie strony jest bardzo łatwe. W zależności od konkretnego rozwiązania można wykorzystać jedną z trzech metod:
- Dla kodu HTML w sekcji <head>:
- <link rel=”alternate” hreflang=”en” href=”http://strona.pl/en” />
- Dla nagłówka HTTP (np. dla dokumentów PDF):
- Link: <http://strona.pl/en>; rel=”alternate”; hreflang=”en”
- Dla mapy strony XML – w przypadku wersji językowych umieszczonych w katalogach tej samej domeny:
- <url>
- <loc>http://strona.pl/</loc>
- <xhtml:link
- rel=”alternate” hreflang=”en” href=http://strona.pl/en/>
- <xhtml:link
rel=”alternate” hreflang=”pl” href=http://strona.pl/ /> - </url>
Jak sprawdzić poprawność implementacji?
Po umieszczeniu w serwisie atrybutu hreflang warto sprawdzić poprawność implementacji. W tym celu najlepiej posłużyć się dedykowanym narzędziem dostępnym w Google Search Console – znajdziesz je w sekcji „Ruch związany z wyszukiwaniem” w zakładce „Kierowanie międzynarodowe”. Warto wiedzieć, że narzędzie zwraca dwa typy błędów:
- brak tagów powrotnych – jeśli strona X posiada tag do strony Y, to strona Y musi posiadać tag powrotny do strony X. Jeśli tak nie jest, zostanie zwrócony właśnie ten błąd;
- nieznany kod języka – kod języka musi być zgodny z normą ISO-639-1, a kod uwzględniający opcjonalny region przyjmuje format ISO-3166-1 alpha 2. Zgodnie z wytycznymi it będzie kodem dla treści w języku włoskim, niezależnie od regionu. Z kolei de-AT to kod dla treści w języku niemieckim dla użytkowników z Austrii, a de-CH – dla użytkowników ze Szwajcarii. Jeśli kod został podany nieprawidłowo, zostanie zwrócony błąd „nieznany kod języka”.
Kiedy serwis zbudowany jest w ten sposób, że posiada stronę główną z opcją wyboru języka lub kraju, konieczne jest zamieszczenie na stronie głównej atrybutu hreflang o wartości „x-default”, np. <link rel=”alternate” hreflang=”x-default” href=”http://strona.com/” />. Wówczas strona główna będzie wyświetlana użytkownikom niezależnie od regionu, w którym się znajdują
Atrybut default umożliwia ponadto dopasowanie języka wyświetlanej strony do regionu. Dla przykładu przyjmijmy, że dostosowujemy serwis w języku polskim, włoskim i angielskim dla użytkownika z Niemiec. Taki użytkownik z dużym prawdopodobieństwem posługuje się (poza niemieckim) również językiem angielskim. Znajomość polskiego czy włoskiego jest znacznie mniej pewna. Dlatego w tym przypadku należy określić jako default właśnie wersję angielską – inaczej użytkownik mógłby trafić na niezrozumiałą stronę w języku polskim, zwłaszcza jeśli została umieszczona w głównym katalogu, a pozostałe w oddzielnych. Byłoby to niekorzystne dla właściciela serwisu.
Podobnie stosuje się wartość „x-default” na stronach z automatycznym przekierowaniem na jedną z wersji językowych. Dla stron głównych dynamicznie zmieniających swoją zawartość na podstawie geolokalizacji „x-default” wskazuje wyszukiwarce, że strona nie jest nakierowana ani na konkretny język, ani też na konkretny region.
Jak pisać metatagi do różnych wersji językowych?
Tłumacząc stronę na różne wersje językowe, nie można zapomnieć o przekładzie innych elementów niż treść główna. Translacji wymagają również:
- tytuły stron;
- opisy meta;
- URL.
Kiedy użytkownik w innym regionie lub posługujący się innym językiem niż rodzimy dla serwisu w odpowiedzi na zapytanie otrzyma w wyniku meta title i meta description w obcym dla niego języku, może po prostu nie wejść na stronę, nie wiedząc, czego się spodziewać.
Oczywiście, podobnie jak w przypadku treści głównej, nie należy stosować automatycznego translatora. Dla metadanych bardzo ważne są długości tekstu, stąd zarówno tytuł, jak i opis musi się mieścić w narzuconych ramach, a tłumaczenie automatyczne tego nie gwarantuje. Nieprzetłumaczenie metadanych albo tłumaczenie automatyczne to błąd również z punktu widzenia SEO – metadane są świetnym miejscem na lokalizację najważniejszych słów kluczowych.
O czym jeszcze należy pamiętać, tworząc kolejne wersje językowe serwisu?
Sposób zamieszczenia wersji językowej strony, właściwe przetłumaczenie jej treści i zadbanie o wartościowe metadane w odpowiednim języku, a także użycie atrybutu hreflang, stanowią absolutne must have dobrego serwisu międzynarodowego.
Warto wspomnieć również o konieczności dokonania zmian w adresach URL. Tłumaczenie powinno objąć je z dwóch powodów. Po pierwsze z uwagi na wartość dla użytkownika i estetykę strony, a po drugie dla korzyści, jakie URL wnosi do pozycjonowania. Adres jest doskonałym miejscem na umieszczenie słów kluczowych i nie warto go pomijać, jeśli zależy nam na wysokich pozycjach strony. Dlatego niech dla wersji angielskiej strony adres domena.pl/najlepsze-zdjecia zyska formę domena.pl/en/best-photos.
A co ze znakami specjalnymi? Niezależnie od języka, należy je zastępować odpowiednimi znakami z alfabetu łacińskiego. Zamiast „ł” piszemy więc „l”, a zamiast „ö” po prostu „oe”. Znaki diakrytyczne są zrozumiałe dla wyszukiwarki i odpowiednio interpretowane, jednak reprezentowane przez kodowanie Unicode. Przyjmują zatem postać nieatrakcyjnych ciągów znaków, np. https://www.domena.pl/%c5%9b%c4%87%c5%9b. Warto oszczędzić użytkownikom kontaktu z takimi adresami.
Dla pozycjonowania naturalnie istotny jest jeszcze link building. Wspomnieliśmy już o tym, że dla obcych wersji językowych najlepszym sposobem na linkowanie jest pozyskiwanie linków z domen o TLD tożsamych z lokalizacją / wersją językową domeny na danym terenie. Innymi słowy, lepszą pozycję w wyszukiwarce zapewni link pozyskany dla niemieckojęzycznej strony w Niemczech ze strony o TLD .de niż .it. Niestety, jest to związane nieodłącznie z kosztami pozyskiwania linków, tym wyższymi, im większa jest liczba wersji językowych.
Zajmując się linkowaniem, nie można również zapomnieć o linkowaniu wewnętrznym. Takich linków nie można po prostu skopiować, ponieważ wersja strony w języku francuskim nie może prowadzić do strony w języku włoskim i odwrotnie. Poza tym linkowanie do podstrony, która nie została jeszcze przetłumaczona na odpowiedni język albo nie będzie w ogóle tłumaczona (bo np. nie ma zastosowania w innym regionie), jest w oczywisty sposób niepotrzebne i niekorzystne.
Tworząc kolejne wersje językowe serwisu, trzeba zwrócić uwagę na szczegóły i pamiętać o odpowiednim tłumaczeniu różnego rodzaju wiadomości (np. „Dziękujemy za kontakt” w przypadku formularza kontaktowego), a także przekierowaniach na właściwe strony.
Podsumowanie
Tworzenie nowych wersji językowych strony wymaga podjęcia szeregu decyzji. Trzeba wybrać treści, które zostaną przetłumaczone, określić dla nich najlepszą lokalizację, zaimplementować atrybuty hreflang i zająć się link buildingiem. Konieczne jest także zracjonalizowanie prac pod względem ekonomicznym i znalezienie balansu między możliwymi do osiągnięcia rezultatami a kosztami.
Po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych czynności związanych z tłumaczeniem oraz optymalizacją SEO należy dokładnie sprawdzić działanie każdej wprowadzonej wersji językowej. Działania związane z wprowadzaniem nowych wersji językowych są dość czasochłonne, jednak przeprowadzone starannie przyniosą efekt w postaci ruchu na stronach.


