Marketing to pojęcie, które łączy w sobie wiele różnych zagadnień. Jeśli jednak chodzi o marketing internetowy, w głównej mierze opiera się on na contencie. Funkcjonuje całe mnóstwo form, jakie może przybierać – począwszy od blogów i artykułów sponsorowanych, a kończąc na grafikach i filmach video. Bez względu na wybór formy przekazu należy też zadbać o odpowiedni recykling treści. Co to takiego?
Na czym polega recykling treści?
Osoby zajmujące się tworzeniem contentu na strony internetowe niejednokrotnie mają problem ze znalezieniem pomysłu na ciekawy i przyciągający artykuł. Tymczasem rozwiązanie znajduje się często tuż pod ręką, a mianowicie – we wcześniej przygotowanych treściach.
Recykling treści to nic innego jak ponowne wykorzystanie contentu obecnego na danej stronie internetowej. Zabieg ten polega na tworzeniu nowych treści na bazie już istniejących. Dzięki temu nie trzeba na nowo wymyślać tematyki czy formy, a jedynie nieco zmodyfikować opublikowany dużo wcześniej post bądź artykuł blogowy lub po prostu wykorzystać nowy kanał komunikacji. Takie umiejętne wykorzystanie zasobów przynosi wiele korzyści. Po pierwsze zyskamy mnóstwo czasu i ułatwimy sobie pracę, a po drugie odświeżymy stare informacje znajdujące się na naszej stronie.
Warto jednak zaznaczyć, że recykling treści to nie to samo, co zwyczajne skopiowanie danego artykułu. Duplikacja treści to zjawisko niepożądane w marketingu, które może znacząco obniżyć pozycję witryny w wynikach wyszukiwania. W recyklingu chodzi o to, by wykorzystać poprzednie pomysły, formy, zgromadzone informacje i dane, przygotowując nową wartość dla odbiorcy.
Jakie korzyści przynosi recykling treści?
Wiele osób zastanawia się, czy warto wykorzystywać drugi raz te same treści. Jak najbardziej tak! Wydawać by się mogło, że jest to nielogiczne i nieeleganckie, a do tego, że jest to pójście po linii najmniejszego oporu. W rzeczywistości jednak skuteczny recykling treści może znacząco podnieść pozycję strony internetowej, choćby za pomocą ponownego wykorzystania treści evergreenowych. Są to artykuły uniwersalne, które odpowiadają na konkretne pytania użytkowników. Na przykład „Jak zrobić naleśniki?” czy „Jak zresetować komputer?”. Taki content świetnie się pozycjonuje, a wraz z upływem czasu nie dezaktualizuje się. Wzbogacanie go o więcej przydatnych informacji i nowe formy ich przekazu służy temu, aby lepiej spełniał się w swojej roli.
Oczywiście trzeba pamiętać o umiarze w przypadku tego typu praktyk. Nie powinno się przerabiać artykułów opublikowanych zaledwie kilka tygodni lub miesięcy wcześniej. Przy podejmowaniu takich działań zawsze trzeba się kierować przede wszystkim chęcią zapewnienia użytkownikom najlepszych i wyczerpujących tekstów. Należy też mieć na uwadze to, aby treści były możliwie najbardziej unikalne.
Najlepsze sposoby na recycling treści
Ponowne wykorzystanie przygotowanego już contentu polega na modyfikacji treści poprzez jeden ze sprawdzonych sposobów. Jest ich ogólnie bardzo wiele, choć to te poniższe będą zdecydowanie najlepsze.
Aktualizacja chętnie czytanego tekstu
Jednym z najpopularniejszych sposobów na skuteczny recykling treści jest aktualizacja chętnie czytanego tekstu. W tym celu należy wybrać artykuły ze strony, które cieszą się największym zainteresowaniem wśród użytkowników. Można to wykonać m.in. za pomocą sprawdzonego narzędzia, jakim jest Google Analytics. Dysponując tym oprogramowaniem, należy wejść w zakładkę „Zachowanie”, a następnie „Zawartość witryny”. Warto jednak pamiętać, że artykuły z największą liczbą odsłon wcale nie muszą być tymi najpopularniejszymi. Jak to sprawdzić? Świadczy o tym jeden ze współczynników, a mianowicie „średni czas spędzony na stronie”. Na tej podstawie będzie można przeanalizować, jak długo osoby przeglądające naszą witrynę internetową zatrzymały się na danym contencie. Sam wybór odpowiedniego artykułu powinien być poparty dokładną analizą statystyk, najlepiej zawężonych do ruchu organicznego. Powinien on być oparty na analizie widoczności lub różnych innych współczynników dostępnych w narzędziach zewnętrznych, a nie tylko ruchu na stronie.
Do aktualizacji i rozbudowy można wybrać zarówno treści najchętniej czytane, jak i te, które z różnych względów nie uzyskały do tej pory zadowalającego poziomu widoczności w Google. Dobrą praktyką jest łączenie ze sobą artykułów, w przypadku których zachodzi tzw. kanibalizacja (teksty „walczą” o widoczność na te same frazy, na czym zyskuje konkurencja). W celu doboru odpowiednich treści do recyklingu warto na bieżąco sprawdzać najnowsze dane, badania lub inne statystyki i aktualizować je w miarę upływu czasu i pojawienia się najnowszych analiz.
Rozbudowa i ponowna publikacja treści o charakterze evergreenowym
Z artykułami evergreen content, czyli takimi, których wartość nie spada wraz z upływem czasu, można bardzo często spotkać się w internecie. Nic dziwnego. Nie dość, że są one bardzo uniwersalne (dobrze opisują konkretną kwestię), to dodatkowo są zawsze aktualne. Decydując się na przeprowadzenie recyklingu treści, można postawić na ich rozbudowę i ponowną publikację. W ten sposób skutecznie umocnimy swoją pozycję w wynikach wyszukiwania, gdyż według robotów Google najlepsze artykuły to takie, które cały czas pracują i nigdy nie pozostają w tyle.
W jaki sposób przeprowadzić taką rozbudowę? Można to zrobić, dopisując nowe akapity, źródła czy interesujące grafiki, modyfikując strukturę lub formę przekazu. Możliwości jest naprawdę dużo, przez co jest to jeden z najchętniej wykorzystywanych sposobów na ponowne wykorzystanie contentu.
Publikacja contentu evergreenowego w całkiem nowej formie
Formaty, jakie można wybrać do publikacji contentu, są różnorodne – zaczynając od infografik czy poradników wideo, a kończąc na ciekawych prezentacjach multimedialnych i e-bookach. Przyjrzyj się zatem swojej stronie internetowej i przeanalizuj, jakie rodzaje treści, poza tekstami, cieszą się największą popularnością. Następnie wybierz artykuły, które chciałbyś przekształcić i znajdź odpowiednie do tego celu narzędzia.
Przykładowo ciekawego e-booka możesz stworzyć za pomocą Worda. Należy go odpowiednio sformatować, a następnie zapisać w formacie PDF. Sprawdzonym narzędziem do prezentacji multimedialnych będzie SlideShare. Jest to internetowa platforma, która umożliwia swoim użytkowników dzielenie się prezentacjami, dokumentami, grafikami czy plikami video. Do stworzenia oryginalnej infografiki przydatne okazać się mogą m.in. takie aplikacje, jak Pixlr, Canva, Piktochart czy PicMonkey.
Należy jednak mieć na uwadze to, że nie każdy typ treści można przekształcić w dowolną formę. Warto więc dobrać uniwersalne artykuły, z których da się wyciągnąć jak najwięcej. W tym celu będziesz musiał poświęcić trochę czasu na analizę preferencji twojej grupy docelowej i potencjału rozważanych wpisów.
Warto też zaznaczyć, że przygotowanie webinaru lub infografiki na podstawie artykułu może okazać się niezwykle przydatne dla użytkowników, ale dla Google nie jest wystarczające samo w sobie. Roboty wyszukiwarki nie są w stanie bezpośrednio przeanalizować nagrań wideo lub kompozycji graficznych. Dlatego, wzbogacając stronę o nowe formy contentu, musimy pamiętać, że powinny im towarzyszyć treści pisane, które robotom Google łatwiej poddać analizie, co z kolei przełoży się na uzyskanie przez wpis odpowiedniej widoczności.
Redystrybucja treści evergreenowej w nowych kanałach komunikacji
Kolejnym sprawdzonym rozwiązaniem będzie redystrybucja treści evergreenowej w nowych kanałach komunikacji. Jeśli do tej pory twój artykuł nie pojawił się na Facebooku, Instagramie, Twitterze, YouTube, LinkedIn czy innym portalu internetowym, najwyższa pora to zmienić. Co więcej, rozpoczynając swoją przygodę z nowym portalem społecznościowym, możesz sprytnie wykorzystać ten fakt, przygotowując np. posty powitalne z przekierowaniami do najciekawszych artykułów na swojej stronie. Takie rozwiązanie z pewnością wzbudzi zainteresowanie wśród odbiorców, a ruch na stronie znacznie wzrośnie.
Kolejną ciekawą opcją jest przygotowywanie maili powitalnych dla użytkowników, którzy zarejestrowali się do newslettera. W treści wiadomości także możesz zawrzeć linki do najważniejszych wpisów blogowych na swojej stronie. Odbiorcy z pewnością to docenią, gdyż często dokopanie się do treści sprzed dłuższego czasu tanowi spore wyzwanie. Samo linkowanie wewnętrzne pomaga znacząco zmniejszyć tę trudność.
Łączenie większej liczby artykułów w tzw. pillar
Ostatnim ze świetnych sposobów na recykling treści jest łączenie większej liczby artykułów w tzw. pillar. O co w tym chodzi? Polega to na przygotowaniu artykułu z linkami wewnętrznymi, które będą odsyłać do innych wpisów cieszących się popularnością wśród użytkowników. Jest to rozwiązanie niezwykle często wykorzystywane wśród marketingowców, ze względu na ogrom zalet.
Tworzenie pillarowych tekstów jest bardzo wygodne, gdyż nie trzeba za każdym razem rozpoczynać wszystkiego od nowa. Kwestie, które już zostały poruszone na blogu, można umiejętnie wpleść w uniwersalny artykuł. Dzięki temu nie tylko przeprowadzisz skuteczny recykling treści, ale również zadbasz o aspekty związane z SEO. Tego typu content jest bardzo doceniany przez algorytmy Google, z tego względu twoja strona internetowa z pewnością będzie się świetnie pozycjonować.
Jeśli chodzi o artykuły pillarowe, wzorem może być dla nas sklep internetowy Westwing. Znaleźć można na nim wiele obszernych wpisów, które zawierają mnóstwo odnośników do innych artykułów blogowych obecnych już na stronie. Najczęściej są to linki do różnego rodzaju uniwersalnych poradników.
Recykling treści a EAT – jak wykorzystać go do kreacji odpowiedniego wizerunku marki?
Przystępując do recyklingu treści, należy pamiętać o wszystkich zasadach SEO. Warto również przestrzegać wytycznych EAT, zgodnie z którymi content powinien być pisany w określony sposób. O co chodzi? Przede wszystkim o to, aby bazować na specjalistycznej wiedzy, uwzględniać zaufane i sprawdzone źródła oraz przykładać większą wagę do unikatowości i wiarygodności zarówno dla odbiorców, jak i algorytmów wyszukiwarki. EAT to skrót od angielskich słów:
- E – Expertise (wiedza specjalistyczna),
- A – Authoritativeness (autorytet),
- T – Trustworthiness (wiarygodność).
Przestrzeganie zasad EAT jest niezwykle ważne w kreacji odpowiedniego wizerunku marki. Pseudonauka, fake newsy czy popularne w ostatnim czasie clickbaity są wręcz czymś znienawidzonym przez użytkowników internetu. Ponadto, jeśli piszemy o ważnych tematach (np. zdrowie, finanse), publikowanie nieprawdziwych informacji może nieść za sobą sporo poważnych konsekwencji.
W pierwszej kolejności należy pamiętać o tym, by nie zaszkodzić czytelnikowi, przekazując mu niesprawdzone lub zmyślone informacje.
Należy opierać się na rzetelnym researchu, najlepiej popartym podstawami merytorycznymi w postaci przypisów. Złamanie tych zasad może skutkować zdecydowanym ograniczeniem widoczności witryny w Google.
Jak więc zadbać o EAT w publikowanych treściach? Kluczem do sukcesu jest przeprowadzanie regularnej analizy aktualnych wpisów. Należy sprawdzać, czy zawarte w nich informacje nadal są prawdziwe oraz czy odpowiadają zakresowi działań i wiedzy klienta.
Kwestie związane z EAT są niezwykle ważne, gdyż content obecny na stronie często jest sposobem na kreowanie wizerunku właściciela witryny jako eksperta w danej dziedzinie. Oczywiste jest, że tak zbudowany wizerunek marki to przepis na wzbudzenie zaufania i wiarygodności wśród odbiorców. Wymaga to stałej kontroli merytorycznej treści oraz ich cyklicznego odświeżania lub łączenia.
Ważni są również autorzy – np. przy łączeniu artykułów można dodać zaufanego autora, który choć z oryginałami wpisów nie miał nic wspólnego, to napisał najnowszą wersję. To jeden z trików, który z pewnością pomoże Ci w skutecznym budowaniu wizerunku marki.
Pozostaje jeszcze kwestia daty przy aktualizowanych treściach. Wiele osób zastanawia się, czy ją zmieniać, czy nie. Choć zdania są podzielone, kompromisem może być zmiana daty publikacji i wstawienie na początku artykułu wyraźnego dopisku: „tekst zaktualizowany i/lub rozszerzony”. W ten sposób automatycznie przesuniemy zaktualizowaną treść do tych najnowszych, jednocześnie uprzedzając czytelników, że mogli się z nią wcześniej spotkać.
Zgodnie ze współczesnymi realiami SEO tylko serwisy, które nieustannie się rozwijają, np. poprzez stałą aktualizację treści, mają szansę na uzyskanie najlepszej pozycji w wynikach wyszukiwania. Warto o tym pamiętać przy planowaniu publikacji.






